wtorek, 6 kwietnia 2010

Połoniny Niebieskie

Nie wiem kto jest autorem tej piosenki. Irena Jarocka chyba? Znam ją od dziecka, od czasów rodzinnych jam session. Pisałam o nich w poście "Unplugged". Podczas awarii prądu, jako brzdące, siedzieliśmy przy świeczkach, a rodzice grali i śpiewali swoje piosenki studenckie, turystyczne, harcerskie. Przemycali w nich różne treści i wartości, które łatwo wpadały w serce.

Połoniny Niebieskie - zawsze lubiłam, choć mówią o temacie poważnym i trudnym.

Gdy nie zostanie po mnie nic
Oprócz pożółkłej fotografii
Błękitny mnie przywita świt
W miejscu, co nie ma go na mapie

I kiedy sypną na mnie piach
Gdy mnie okryją cztery deski
To pójdę tam, gdzie wiedzie szlak
Na połoniny, na niebieskie

Powiezie mnie błękitny wóz
Ciągnięty przez błękitne konie
Przez świat błękitny będzie wiózł
Aż zaniebieszczy w dali błonie

Od zmartwień wolny i od trosk
Pójdę wygrzewać się na trawie
A czasem gdy mi przyjdzie chęć
Z góry na ziemię się pogapię

Popatrzę jak wśród smukłych malw
Wiatr w przedwieczornej ciszy kona.
Trochę mi tylko będzie żal
Że trawa u was tak zielona...

Brak komentarzy: