wtorek, 29 września 2009

Trybik

Trybik się zbuntował. Trybik się nie będzie kręcił w tą stronę, bo trybik jest z innej machiny. Podłączanie się pod trybik może się zatem skończyć dla użytkownika uszkodzeniem mechanizmu nie objętym gwarancją, gdyż wynikłym z nieprawidłowego korzystania z urządzenia. Trybik nie ponosi odpowiedzialności cywilno prawnej za błędy użytkownika. Poza tym użytkownik też jest trybikiem, nie równiejszym, tylko równym, więc niech się odstosunkuje od trybika.
Co zatem będzie z trybikiem? Wymienią trybik? No ale bez trybika się ta karuzela nie zakręci, trybik zatem musi być na swoim miejscu. Mało tego trybik jest elementem delikatnego i ścisłego podzespołu… Nie jeden trybik jest.
Chyba, że trybik dostanie kręćka, to się sam zgłosi na renowację i do innego wynalazku wskoczy. O! Na razie sobie, jak na trybik przystało, pozgrzytam, niech mi posmarują, to przestanę…

Brak komentarzy: