Jako, że teraz mam kilka godzin w nadmiarze, do tego nocnych, postanowiła zrobić coś, czego jeszcze nie robiłam, zaszaleć w kuchni o piątej nad ranem.
Moje kochani śpi sobie smacznie, być może teraz jeszcze smaczniej, bo w piekarniku rośnie właśnie ciasto czekoladowe i zapach jaki unosi się po domu jest wybitnie słodki. Mam nadzieję, że i ciasto takie będzie. W sam raz do niedzielnej porannej kawy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz