Czasami ciężko się odnaleźć. Czasami ciężko odzyskać tą nić porozumienia, która nie tak dawno temu tworzyła silną więź. Czasami bratnia dusza okazuje się nagle zupełnie obca. Jednak czy aby do końca? Nie tkwimy wszak w miejscu, życie wciąż nas doświadcza i przez to kształtuje nas, kropla drąży skałę… Zmieniamy się nieustannie i przez to nieustannie możemy cieszyć się wzajemnym poznawaniem. Czasami o tym zapominamy, zatrzymujemy się na chwilę na jakimś szczególnie, ważnym, czy przyjemnym dla nas momencie i gdy później ruszamy z miejsca okazuje się, że czas nie stał wraz z nami i wszystko wokół się zmieniło, także nasz obiekt zainteresowań. Nie jest już taki jak chwilę temu. Choć w istocie to ta sama osoba... Rdzeń, Dusza, Serce, to samo. Tylko zmieniona twarz. Co nie znaczy, że nowy człowiek, który przed nami stoi jest zły, fałszywy, czy zmienny, po prostu jest żywy, wciąż się rozwija, zmienia, jest nowy. Trzeba postarać się zrozumieć ten nieustający proces. Można poddawać mu się świadomie, bądź nie. Nie unikniemy go jednak. Można kształtować się indywidualnie, lub wspólnie z kimś, złapać wspólny rytm. Fakt, wymaga to dobrej woli, cierpliwości i tolerancji. Warto jednak. Naprawdę warto.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz