piątek, 8 stycznia 2010

Poluj, bo upolują Ciebie!

Noworoczne postanowienie – mam nowe, zupełnie nowiutkie, jeszcze takiego nie miałam. Jako, że mamy początek stycznia, to chyba się jeszcze liczy, prawda? Otóż postanowiłam jednak zrobić licencję na zabijanie, to znaczy prawo jazdy. Choć jak patrzę na to co się dzieje na polskich drogach, to przypomina mi się historia pewnego strasznie wrednego gronostaja. „Poluj, bo upolują Ciebie!”(tak na marginesie, bardzo przyjemna lektura). Czy ja mam nerwy na ten codzienny sparing? Nie widzę tego, tym bardziej, że mam utarte szybkie szlaki pieszo – podziemne… No, ale ułatwiłoby mi to dalsze wyprawy z kotołakiem, bo targać tyle kilogramów futra jest nieporęcznie. No i mój szlachetny chowaniec nie da się wsadzić do autobusu… No to chyba sama siebie przekonałam. Kilka osób się ucieszy.

Brak komentarzy: