poniedziałek, 28 czerwca 2010

Prawo Jazdy

Na początku roku powzięłam sobie pewne postanowienie. Nadszedł czas by zacząć je realizować, w przeciwnym razie nie wyrobię się w terminie, a to by było źle.
Zebrałam się w sobie i dziś miałam pierwszą z 30 godzin jazd! Tarararm! Zrobię to prawko, no uprę się w końcu i wykorzystam ten ośli gen w jakimś pozytywnym celu. Ładnie poszło, jestem z siebie zadowolona.
Żeby było ciekawiej, jeżdżę w Babskiej Szkole Jazdy. Teorię zrobiłam jakiś czas temu, zawirowania życiowe przerwały mi szkolenie. Całe szczęście udało mi się wrócić i dziś wyjechałam na plac pod okiem mojej imienniczki, bardzo fajnej babeczki i dobrej instruktorki. Fajnie, bardzo fajnie, mam zajęcie i cieszę się bardzo na myśl o kolejnej lekcji.

Brak komentarzy: