środa, 15 września 2010

Powroty

Wyobraź sobie, że wracasz z podróży, jest bardzo gorąco, duszno, środek upalnego lata. Jest wczesne popołudnie, jedziesz pociągiem bez żadnej klimatyzacji. Towarzyszy Ci grono dobrych znajomych i prawdopodobnie tylko dlatego nie koczujesz na korytarzu. Niemniej macie sporo bagażu, jesteście po wyczerpującym przedpołudniu, szorowanie pokładu jachtu, pakowanie i przenoszenie rzeczy, sprint na pociąg, włażenie do przedziału oknem i podawanie wszystkich gratów, toreb, plecaków, prowiantu, gitary... Jedziesz kilka godzin dłużej niż planowaliście. Jesteś zmęczony, jest Ci gorąco i marzysz o kąpieli.
A na stacji... Wita Cię ukochana osoba, zabiera do domu, gdzie szukuje jedno z Twoich ulubionych dań, podczas, gdy Ty wylegujesz się w kąpieli. Ledwie wychodzisz z łazienki, a tu już czeka pyszna kolacja, Wasze ulubione wino i naprawdę stęsknione ramiona.
Czy może być lepszy powrót do domu? Dla takich chwil warto chwilę potęsknić. Wiem, bo przeżyłam taki wyjątkowy wieczór i na samą myśl o nim uśmiecham się do siebie.
Dziękuję kochanie!

Brak komentarzy: