Wściekam się na bezsensowne marnotrawienie środków finansowych, które można by przeznaczyć na jakikolwiek dobroczynny cel, naprawdę znacznie go wspierając, wściekam się na nieużytych i pozbawionych umiejętności logicznego myślenia, utrudniających życie petentom, bezmyślnych biurokratów i na pozbawionych asertywności niektórych siedzących wyżej. Pewnie jutro znów się we mnie coś zagotuje z okazji wizyty w przybytku będącym rzekomo instytucją służby zdrowia.
Boże daj mi cierpliwość, ale nie dawaj mi siły… wiesz dlaczego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz