Półświatek, z czym Ci się kojarzy? Mnie, z czającymi się w ciemnych i brudnych zaułkach podejrzanymi typami, z mrocznymi salami konferencyjnymi, dusznymi klubami, anonimowymi klinikami… Z przestępcami, drobnymi złodziejami, kieszonkowcami, chuliganami, dilerami, narkomanami, wandalami, kibolami, lekarzami wykonującymi nielegalne zabiegi, stręczycielami i prostytutkami. Ochroną i windykatorami, a nie, wróć, przepraszam, jeśli kogoś uraziłam, to już legalny, opodatkowany proceder jest.
Wydawałoby się, że ta mroczna strona życia nie dotyczy Nas, praworządnych obywateli, pracujących, płacących podatki, starających się unikać kontaktu ze wszystkim co mogłoby skazić nasz świetlisty wizerunek. Zamykamy oczy na zło, zamykamy uszy na zło, zamykamy usta na zło.
Gdy podejrzany typ wyrwie starszej pani torebkę i zacznie uciekać, zareagujesz? Gdy grupa kiboli kopie leżącego, zareagujesz? Gdy pijany chuligan bije swoją dziewczynę, zareagujesz? Gry chłystek z nożem straszy kogoś w autobusie, zareagujesz? Gdy ćpun podejdzie z brudną strzykawką i poprosi o Twój telefon, zareagujesz? Gdy kobieta ewidentnie handlująca własnym ciałem słania się na nogach na ulicy, zareagujesz? Tak, odwrócisz wzrok, wtopisz go w ziemię, usuniesz się, staniesz niewidzialny… Czy robiąc to nie wtapiasz się w świat mroku? Przyzwalasz, by trwał, by istniał blisko ciebie. Pozwalasz, bo się boisz i na tym lęku właśnie bazuje całe zło. Lękiem się karmi, na lęku rośnie i na lęku rozkwita. „Nie zareaguję, bo jeszcze mi się dostanie, mam samochód, dom, dzieci, nie chcę narażać się na szkody fizyczne, psychiczne, ani materialne”. No pewnie. Ale gdybyś Ty był ofiarą, to nie bolałaby Cię totalna ignorancja ze strony wszystkich ludzi wokół? Gdyby zareagowała jedna, choć jedna osoba, może odważyłaby się i następna, i jeszcze jedna, a to już grupa, to już siła, to już przewaga, lęk zmieni kierunek, dopadnie oprawcę. Ale do tego trzeba wielkiej odwagi, uporu i konsekwencji.
Piszę o tym, piszę śmiało, bo mimo, że jestem kobietą to zdarzyło mi się interweniować. Na tyle na ile jestem w stanie, mądrze, więc bezpiecznie. Co mnie kosztuje telefon na Policję, czy Straż Miejską? Fakt, często ciężko się dodzwonić, ale warto, zawsze. Wiem, że banda chuliganów, kiboli, która na moich oczach skatowała chłopaka została po godzinie od zgłoszenia zapakowana do policyjnej furgonetki. Będą notowani, kolejne wybryki mogą zaprowadzić ich za kratki. Wiem, że samochód, który miał otwarte drzwi został zabezpieczony, a jego właściciel poinformowany. Wiem, że na kolanach mojej przyjaciółki zmarł człowiek, ofiara wypadku, w całym zbiegowisku gapiów ona jedna szukała pomocy, dzwoniła na pogotowie, policję, zatrzymała samochód firmy ochroniarskiej. Nie udało się jej ocalić życia, ale jakaś dusza została ocalona, mam nadzieję, że w ostatniej chwili czując obok siebie jakąkolwiek pomoc i ludzkie współczucie odeszła spokojnie. Warto być człowiekiem… Bo mrok nas zalewa…
I jeszcze jedno. Nie znam, naprawdę nie znam kobiety, która szukając pracy nie natknęłaby się na niedwuznaczną propozycję. Sesji zdjęciowej, gry w filmie, czy pracy w agencji. Propozycje padały błyskawicznie, nawet bez upublicznienia jakiegokolwiek zdjęcia. Nie ważne ile masz lat, czy jak wyglądasz, ważne, że jesteś kobietą, być może na tyle zdesperowaną by chwycić się brzytwy i pójść na dno. Bo gdy już raz zejdziesz na „ścieżkę mroku”, to zawsze będzie Cię prześladować. Wierzę w to całym sercem i tym bardziej staram się trzymać swoich zasad. Zaś półświatek, moim zdaniem, wcale nie jest połowiczny, jest bardziej światowy niż kiedykolwiek odważymy się przyznać. To my żyjemy w kruchych, szklanych kulach, oddzieleni od rzeczywistości własnym wyobrażeniem o niej…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz