poniedziałek, 17 maja 2010

Ajajajaj gdzie jest maj?

Chciałam złożyć oficjalną skargę na zimnicę jaka zapanowała w tych pięknych okolicznościach przyrody. Taka temperatura zupełnie nie przystoi pięknemu majowi, w dodatku upstrzona ulewami i wichurami. Ja rozumiem,że "zimna Zośka", "Ogrodnicy" to taka tradycja i ludowa wróżba, ale może jednak ją ominiemy? Jak Pan myśli, Panie na Wysokościach? Ciepełka chcę, bardzo, nie ja jedna zresztą. Dobranoc.

Brak komentarzy: