czwartek, 14 listopada 2013

Cienie macieżyństwa.

Chory maluch to naprawdę wielki stres dla mamy. Nie jest to całe szczęście poważna choroba, ot przyplątało się coś, niemniej wysiedzenie w pracy gdy mój synek nie czuje się dobrze jest dla mnie torturą. Wiem, że jest pod dobrą opieką, wiem dokładnie co się na bieżąco dzieje, co zjadł, co wypił, ale i tak boleśnie czuję brak... Brak mnie przy nim. Przecież nikt na całym świecie nie ukoi i nie utuli tak jak mama. Moje malutkie serduszko - kocham i tęsknię.

Brak komentarzy: