środa, 14 października 2009

Spadły śnieżne wspomnienia... nadzieje, marzenia...

Pierwszy dzień zimy!!!
Od rana sypie śnieg.
Jako dziecko zimy nie posiadam się z radości.
Wszyscy lamentują na potęgę, że jest okropna, zimna, mokra, brzydka i nie do przyjęcia… Biedna pogoda, nikt jej nie lubi... Chyba tylko ja.
Już się cieszę na te wieczory pełne ciepła, blasku wiec, smaku wytrawnego wina, domowych smakołyków, pełne rozmów, śmiechu i muzyki. Te kameralne, klimatyczne nasiadówki po domach i w naszej ulubionej Tawernie. Znów popłyną opowieści, wspomnienia, będą omawiane wielkie plany, małe pomysły i sprawy bez znaczenia… Sielanka, sielanka taka, jak ta o domu.
Znasz? Mnie właśnie taka sielanka się z zimą kojarzy…

1. A jeśli dom będę miał,
To będzie bukowy koniecznie,
Pachnący i słoneczny.
Wieczorem usiądę - wiatr gra,
A zegar na ścianie gwarzy.
Dobrze się idzie panie zegarze,
Tik tak, tik tak, tik tak.
Świeca skwierczy i mruga przewrotnie,
Więc puszczam oko do niej,
Dobry humor dziś pani ma,

ref.
Szukam, szukania mi trzeba,
Domu gitarą i piórem,
A góry nade mną jak niebo,
A niebo nade mną jak góry.

2. Gdy głosy usłyszę u drzwi
Czyjekolwiek, wejdźcie, poproszę
Jestem zbieraczem głosów,
A dom mój bardzo lubi, gdy
Śmiech ściany mu rozjaśnia
I gędźby lubi pieśni,
Wpadnijcie na parę chwil
Kiedy los was zawiedzie w te strony,
Bo dom mój otworem stoi
Dla takich jak wy,

3. Zaproszę dzień i noc,
Zaproszę cztery wiatry.
Dla wszystkich drzwi otwarte,
Ktoś poda pierwszy ton,
Zagramy na góry koncert.
Buków porą pachnącą
Nasiąkną ściany grą,
A zmęczonym wędrownikom
Odpocząć pozwolą muzyką,
Bo taki będzie mój dom,

Brak komentarzy: