piątek, 26 kwietnia 2013

Mała Wielka Wycieczka


Mały człowieczek ma naprawdę wielkie potrzeby. Musi mieć bezpieczne miejsce do spania, odpowiednie warunki do kąpieli, no i do zmiany pieluszki, musi mieć ciepełko, ale i świeże powietrze. W końcu szkrab musi mieć ciepłe posiłki serwowane o stałych porach oraz miejsce na baraszkowanie, pełzanie i zabawę. Musi mieć też sprzęt spacerowy, znaczy wózek, parasol, moskitierę, folię przeciwdeszczową, kocyk, może i nosidełko… Poza tym jeszcze pościel, ubranka, zabawki, kosmetyki, pieluchy, jedzonko własne... Zatem sporo tego dobra. Przydała by się ciężarówka. Wszystko to powoduje, że wybór miejsca na urlop musi być gruntowanie przemyślany. Albo bierzemy cały majdan ze sobą (biedny tata), albo szukamy miejsca zaopatrzonego w niezbędnik dla Króla/Królowej.
My pierwszą dłuższą wycieczkę zaplanowaliśmy blisko domu. Plus jest taki, że w razie czego możemy szybko zwinąć manatki i wrócić do cywilizacji. Minus - musimy wszystko zabrać ze sobą. No, ale na pocieszenie zostaje nam to, że już następnym razem będziemy mieli całość ekwipunku młodego na miejscu. Ufam, że milusińskiemu spodoba się taka przygoda i wszyscy skorzystamy z urlopu. Ciekawa jestem jak maluch zareaguje na nowe miejsce, czy będą problemy ze snem, kąpielą, jedzeniem. Bo w to, że będzie chętny do brykania nie wątpię. Ufam, że długie spacery i miłe towarzystwo przypadną mu do gustu.
W końcu zabieramy go do miejsca w którym kawał dzieciństwa spędziła jego mama, zatem ufam, że będzie się tam czół co najmniej tak dobrze jak ja.


Brak komentarzy: