Zbliża się nasza pierwsza majówka w rozszerzonym gronie. Nie
mogę się doczekać wyjazdu na działkę z synkiem, wspólnych spacerów po lesie, baraszkowania
na kocu i całych dni spędzonych w rodzinnym gronie. Mama, tata i nasz synek. Mam
nadzieję, że pogoda pozwoli nam w pełni cieszyć się wolnymi dniami, prognozy są
dobre, więc trzymam kciuki.
Nieco obawiam się oczywiście polowych warunków, głównie martwi mnie ogrzewanie domku, no i kąpiele malucha. Mój szkrab przyzwyczaił się już do „dorosłej” wanny, a na wyjeździe będzie musiał korzystać z dziecięcej wanienki. Mam nadzieję, że nie będzie zbytnio rozczarowany.
Musimy zabrać ze sobą taką ilość rzeczy, że mnie to przeraża, a i tak na pewno o czymś zapomnę. Co i rusz przypomina mi się, że muszę zabrać kolejną rzecz i lista rośnie, rośnie, rośnie. Dobrze, że nie jedziemy daleko i w razie potrzeby zawsze możemy wrócić do domu.
Bardzo liczę też na towarzystwo znajomych z dziećmi. Mój synek poznał niedawno swoją rówieśniczkę i brzdące dobrze się czuły w swoim towarzystwie. Fajnie by było gdyby chociaż nas odwiedzili. Maluchy złapałyby świeżego leśnego powietrza, a rodzice mogliby odpocząć przy grillu. O ile przy takim szkrabie da się odpocząć, no ale nabieramy wprawy w systemie zmianowym. Odwiedzi nas na pewno ciocia z gitarą, no i może jeszcze moi mili ludkowie rowerowi. Już nie mogę się doczekać wyjazdu.
Powoli zaczynamy się szykować, dziś w planach pranie łóżeczka turystycznego.
Nieco obawiam się oczywiście polowych warunków, głównie martwi mnie ogrzewanie domku, no i kąpiele malucha. Mój szkrab przyzwyczaił się już do „dorosłej” wanny, a na wyjeździe będzie musiał korzystać z dziecięcej wanienki. Mam nadzieję, że nie będzie zbytnio rozczarowany.
Musimy zabrać ze sobą taką ilość rzeczy, że mnie to przeraża, a i tak na pewno o czymś zapomnę. Co i rusz przypomina mi się, że muszę zabrać kolejną rzecz i lista rośnie, rośnie, rośnie. Dobrze, że nie jedziemy daleko i w razie potrzeby zawsze możemy wrócić do domu.
Bardzo liczę też na towarzystwo znajomych z dziećmi. Mój synek poznał niedawno swoją rówieśniczkę i brzdące dobrze się czuły w swoim towarzystwie. Fajnie by było gdyby chociaż nas odwiedzili. Maluchy złapałyby świeżego leśnego powietrza, a rodzice mogliby odpocząć przy grillu. O ile przy takim szkrabie da się odpocząć, no ale nabieramy wprawy w systemie zmianowym. Odwiedzi nas na pewno ciocia z gitarą, no i może jeszcze moi mili ludkowie rowerowi. Już nie mogę się doczekać wyjazdu.
Powoli zaczynamy się szykować, dziś w planach pranie łóżeczka turystycznego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz