czwartek, 13 października 2011

Dexter

Wciągnęłam się w serial o seryjnym mordercy. Szczerze się sama sobie dziwię, bo generalnie nie jestem wielbicielką seriali. Jak do tej pory jest to drugi taki przypadek w moim życiorysie. Jako, że w naszej telewizji jest właśnie prezentowany sezon 6 rzeczonej serii to postanowiłam nadrobić zaległości i obejrzeć wszystko od początku. I tak kolejny tydzień spędzam wieczory (R oczywiście też),  z Dexterem w jego wielowarstwowym, pokręconym świecie. Są momenty gdy udaje mi się przewidzieć nadchodzące wydarzenia i cieszę się jak dziecko, ale scenarzyści postarali się żeby widz nie czół się pewnie i co jakiś czas przeżył szok, fundują takie zwroty akcji jakich absolutnie się nie spodziewam.
Darzę pewną sympatią postać głównego bohatera, który według mnie jest kwintesencją „superhero” naszych czasów. Sam pomysł postaci nie jest nowy, już od dziesięcioleci lansowana była przecież postać samotnego mściciela, który na własną rękę walczy ze złem i chroni niewinnych, często wchodząc w konflikt z oficjalnymi przedstawicielami prawa. Od Robin Hooda począwszy, przez Supermana, Spidermana, Batmana, po inne tym podobne postaci. Teraz również mamy bohatera, który co prawda nie ma super mocy, nie jest szczególnie bogaty, ale pomimo, albo może dzięki swoim mrocznym pragnieniom i psychicznym zwichnięciom staje się samotnym rycerzem sprawiedliwości. Z upodobaniem tropi i zabija innych bezwzględnych morderców, prowadzi podwójne życie i boryka się z problemami z tego wynikającymi. Realizm tej postaci, osadzonej we współczesnej rzeczywistości nadaje jej jednak niepowtarzalny wymiar. Jestem urzeczona tym na pozór bezuczuciowym, niezwykle skomplikowanym i skrytym bohaterem. Jego starania o to by jednocześnie uchodzić za zupełnie zwykłego człowieka i regularnie karmić potwora jaki w nim żyje wciągają błyskawicznie.
Teraz po zakończeniu 4 serii mam jeszcze większy głód. Z jej zakończeniem ciężko mi się pogodzić i nie mogę się doczekać rozwiązania tego nowego problemu w kolejnych odcinkach. Tak to i ja odkrywam swojego mrocznego pasażera razem z Dexterem. Polecam.

Brak komentarzy: