Trochę wolnego czasu, apetyt na... i ciut fantazji... I w pół godziny na stół wjeżdżają babeczki czekoladowe.
Owszem wykorzystałam półprodukty, ale naprawdę poszło łatwo, szybko i smacznie, zatem polecam, bo w prosty sposób można zrobić dobre wrażenia na każdym łasuchu.
Owszem wykorzystałam półprodukty, ale naprawdę poszło łatwo, szybko i smacznie, zatem polecam, bo w prosty sposób można zrobić dobre wrażenia na każdym łasuchu.
Gotowa masa, dwa jajka, trochę wody i oleju...
Papierowe foremki dołączone do kompletu - wystarczy ułożyć ba blaszce
i w międzyczasie nagrzać piekarnik.
i w międzyczasie nagrzać piekarnik.
Masę wlewamy do foremek :) i pieczemy mniej więcej 15-20 minut.
Wypieczone!!!
Coś mi migrować z foremek zaczęły te moje wypieki, ale z nich nie uciekły całe szczęście. No i tylko w tych foremkach, w których było nieco więcej ciasta. Upieczone babeczki można posypać cukrem pudrem (wersja błyskawiczna), oblać czekoladą lub lukrem jeśli chcemy się jeszcze trochę pobawić.
Smacznego!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz