niedziela, 8 stycznia 2012

New Life

Przełom. Rewolucja, a może po prostu naturalny rozwój, dorastanie, dojrzewanie... sama nie wiem. W ciągu ostatnich tygodni wydarzyło się tyle niespodziewanych, nieoczekiwanych i niesamowitych rzeczy, że trudno jest mi się w tej rzeczywistości odnaleźć, choć bardzo mi się ona podoba.
Wkroczyłam w nowy etap życia, przekroczyłam magiczny wiek 30 lat i doskonale czuję się w tej nowej dekadzie. Jestem pewna, że czekają mnie teraz najlepsze lata... W najlepszym towarzystwie. Obietnice i plany jakie zrodziły się w tym dniu będą dla mnie priorytetem i celem w nadchodzącym czasie.
Sylwester był dla m nie jak podróż sentymentalna... Jednocześnie odmłodził mnie o ładnych parę lat i przypomniał co jest ważne. No i był śnieżny - na przekór wiosennej aurze jaka króluje tej zimy. Dowód poniżej. Wszystkie te emocje w zestawieniu z niedawnymi urodzinami stanowi szaleńczą mieszankę. Czeka mnie zatem sporo pisaniny na blogu żeby zachować te piękne wspomnienia.

Wszystkiego dobrego w Nowym, 2012 roku. Jestem pewna, że będzie on niezwykle udany!

 foto by Ula Wróblewska

Brak komentarzy: