Ja już nie mam sił się śmiać, kiedy moja dusza wyje…
To widać, wiem, że widzisz.
Wiem, że gryzę słowem jak wściekła…
Ale ja już nie mam siły milczeć,
Bezsilna i wściekła.
Gdy każdy ruch sprawia ból,
Gdy upragniony dotyk nie jest przyjemnością
Nawet leżenie w bezruchu,
Jest jak upiorna tortura…
Czuję jak się rozpadam, w przenośni i dosłownie…
Drżę z bólu i z rozpaczy…
Ze strachu, że przez to Cię stracę.
Nie chcę tego,
Tak pragnę normalności.
Sen wariata… Nierealny…
Wytrzymaj, za siebie, za mnie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz