Minęło zaledwie kilka godzin, a ja najzwyczajniej w świecie głupieję. Głupieję tu bez Ciebie. Tłukę się po ścianach, szerokim łukiem omijam puste łóżko, chociaż kusząco pachnie Tobą...
Gapię się w ekrany i nie bardzo wiem po co, bo myśli migrują mi za Tobą. Niemniej weszło mi w krew śledzenie aukcji i choć ten pomysł z przestawianiem domu do góry nogami to kwintesencja szaleństwa, to czuję, że będę rozczarowana jeśli się nie ziści. Choć jakby nie było wiem, że i tak wymyślimy coś nienormalnego w razie czego.
I tak dzień za dniem będę sobie pół przytomna w każdej wolnej chwili myśląc o niebieskich migdałach, ścianach, oczach, aż w końcu dom będzie znów pełen i znów będzie pięknie. Dobrze mi. Zwyczajnie fajnie - niech trwa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz