środa, 13 lutego 2013

Superparents

Bycie rodzicem to zadanie często jak dla super bohatera. Serio. Nie dość, że człowiek musi mieć doskonały refleks, świetną koordynację, sporo siły zarówno fizycznej jak i psychicznej, to jeszcze mieć oczy dookoła głowy i zakrzywiać czasoprzestrzeń. Mały człowieczek błyskawicznie nabywa nowe umiejętności, a rodzic musi być gotów w każdej chwili wesprzeć lub chronić brzdąca. Trzeba przecież pilnować by mały odkrywca miał dość swobody by bezpiecznie poznawał świat.
Niestety osoby tworzące miejską infrastrukturę nie ułatwiają życia rodzicom. Niby są udogodnienia, ale mam wrażenie, że połowa z nich jest zrobiona pro forma, gdyż ich funkcjonalność pozostawia wiele do życzenia. Trzeba nadkładać drogi by dostać się do windy, która nie zawsze działa, czy iść naokoło do podjazdu, który jest tak zbudowany, że ani wózkiem dziecięcym, ani inwalidzkim zjechać bezpiecznie nie można, bo albo jest za stromy albo schodki po środku podjazdu są tak szerokie, że de facto szersze od odi wózka... Wejścia do sklepów blokują trzy niewinnie wyglądające schodki, wąskie drzwi, a gdy już szczęśliwie uda nam się znaleźć w  środku to ciężko manewrować w wąziutkich alejkach, do tego w jednej ręce mając zakupy. A to tylko kilka przykładów na jakie natknęłam się przy zaledwie kilku dalszych wycieczkach na miasto. CDN

Brak komentarzy: