Nosi mnie. Chce mi się rewolucji, totalnej zmiany. Mój mężczyzna, choć teoretycznie również chce, to naprawdę jest lekko przerażony tym pomysłem, ale ja czuję się gotowa podjąć to wyzwanie, zrobić ten kolejny krok w dorosłość i żyć pełnią… Mam nadzieję, że wszystko potoczy się pomyślnie i będziemy mogli zrealizować to marzenie czerpiąc z niego tyle samo radości. Bardzo bym tego chciała, sama nijak tego nie zrobię… Wiem, że to nieodwracalna zmiana, że to bardzo poważna sprawa, że musimy się do tego przygotować najlepiej jak się da, choć i tak nie unikniemy niespodzianek.
Mam tylko nadzieję, że obydwoje będziemy tak samo pewni tej decyzji. Ja jestem pewna. Ufam, że gdy nadejdzie nasz czas, R., będzie równie mocno przekonany o tym, że jest to największe szczęście w życiu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz