Wróciłam z mroku i cienia, zostawiam za sobą ból. Teraz z nową zadzieją odważnie patrzę w przyszłość.
Siłę i euforię z odzyskania kontroli nad własnym ciałem, nad własnym życiem zrozumieć może tylko ten, kto ją stracił… Nikomu tego nie życzę, trakiej straty...
Dziękuję z całego serca tym, którzy mnie wspierali w tej walce. Bez Was by się nie udało.
Wróciłam.
2 komentarze:
ja tak szczerze to nie wiem co sie stalo....:( Kochana, tak czy inaaczej ciesze sie ze wszystko jest dobrze :) Caluje Ci mocno i mam nadzieje, ze sie spotkamy jakos niedlugo :*
I obyś już nigdy w tym mroku stawać nie musiała! Wytrwała z Ciebie kobitka :) Wierzę, że teraz to już tylko lepiej będzie.
Prześlij komentarz